O 51 km/h za szybko jechał kierowca Renault zatrzymany przez policjantów w Witanowicach. 56-letni mieszkaniec gminy Andrychów nie tylko dostał wysoki mandat i punkty karne. Funkcjonariusze zatrzymali mu również prawo jazdy.
Do kontroli doszło w poniedziałek, 7 września, w Witanowicach. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego wadowickiej komendy prowadzili tam kontrolę prędkości.
Ich uwagę zwrócił kierujący Renault. Pomiar wykazał, że samochód poruszał się z prędkością 111 km/h. Problem w tym, że w miejscu, w którym został zatrzymany, kierowcy mogli jechać maksymalnie 60 km/h.
To oznacza, że 56-latek przekroczył dopuszczalną prędkość aż o 51 km/h.
Konsekwencje były natychmiastowe. Mieszkaniec gminy Andrychów został ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych. Do jego konta kierowcy dopisano również 13 punktów karnych. Policjanci zatrzymali także jego prawo jazdy.
O 51 km/h za szybko
Tak duża różnica między dozwoloną a rzeczywistą prędkością to nie tylko liczby na policyjnym pomiarze. Przy wyższej prędkości kierowca ma mniej czasu na reakcję, a droga potrzebna do zatrzymania pojazdu jest znacznie dłuższa.
Policjanci przypominają, że ograniczenia prędkości nie są przypadkowe. Ich przestrzeganie ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo kierowców, pasażerów oraz innych osób korzystających z drogi.
W tym przypadku szybka jazda zakończyła się dla kierowcy Renault kosztowną lekcją. Zamiast dotrzeć do celu kilka minut wcześniej, stracił prawo jazdy, otrzymał 13 punktów karnych i musi zapłacić 1500 złotych mandatu.







Dodaj komentarz