Strona główna » Seniorzy mogą stracić dostęp do części bezpłatnych leków
ZDROWIE

Seniorzy mogą stracić dostęp do części bezpłatnych leków

Bezplatne leki dla seniorow 65 plus - zmiany na liscie refundacyjnej
Ponad 1500 produktów może zniknąć z bezpłatnej listy leków dla seniorów. To jednak jeden z analizowanych wariantów, a nie ostateczna decyzja.

Seniorzy mogą wkrótce spotkać się ze zmianami na liście bezpłatnych leków. Ministerstwo Zdrowia analizuje rozwiązania, które w jednym z wariantów oznaczałyby zmniejszenie liczby refundowanych produktów dla osób 65+ o ponad 1500 pozycji. Resort przekonuje jednak, że nie chodzi o odebranie seniorom dostępu do terapii, lecz o ograniczenie finansowania droższych odpowiedników tych samych leków.

Zmiany na liście „S” dla seniorów

Ministerstwo Zdrowia pracuje nad zmianą zasad tworzenia listy bezpłatnych leków dla osób, które ukończyły 65 lat. Chodzi o tzw. listę „S”, dzięki której seniorzy mogą otrzymywać określone leki bezpłatnie.

Powodem zmian są przede wszystkim rosnące koszty programu. Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia w 2025 roku wydatki na bezpłatne leki sięgnęły niemal 10 miliardów złotych.

Resort chce więc sprawdzić, czy publiczne pieniądze są wydawane w najbardziej efektywny sposób.

Ponad 1500 pozycji mniej? To jeden z analizowanych wariantów

Duże emocje wywołała informacja o możliwości usunięcia z listy około 1500 leków.

Trzeba jednak wyjaśnić, że nie oznacza to, że dokładnie 1500 konkretnych leków zostanie zabranych seniorom.

Liczba 1551 wynika z jednego z wariantów analizowanych przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oraz NFZ. W tym scenariuszu liczba produktów znajdujących się na liście mogłaby zmniejszyć się z około 3616 do 2065.

Jednocześnie liczba substancji czynnych pozostałaby na tym samym poziomie – 351 z 351.

To bardzo istotna różnica. Zmiana miałaby dotyczyć przede wszystkim konkretnych produktów i ich producentów, a nie całych grup terapii.

Ta sama substancja, różne ceny

Ministerstwo Zdrowia zwraca uwagę na sytuacje, w których na liście znajduje się kilka produktów zawierających tę samą substancję czynną, ale znacząco różniących się ceną.

Resort chce w większym stopniu brać pod uwagę m.in. cenę preparatu oraz dostępność tańszych odpowiedników.

W praktyce może to oznaczać, że z bezpłatnej listy zniknie droższy produkt, natomiast na liście pozostanie tańszy odpowiednik zawierający tę samą substancję czynną.

Dla pacjenta oznaczałoby to zachowanie dostępu do terapii, ale niekoniecznie do konkretnej marki leku.

Ministerstwo: chodzi o leczenie, a nie konkretne marki

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że celem zmian ma być finansowanie terapii, a nie wszystkich dostępnych na rynku produktów zawierających daną substancję.

Resort chce również prowadzić negocjacje z producentami. Zaoszczędzone środki mogłyby zostać przeznaczone na finansowanie kolejnych terapii i leków.

W analizach brane mają być pod uwagę m.in.:

  • cena produktu,
  • dostępność tańszych odpowiedników,
  • wielkość sprzedaży,
  • znaczenie danego leku dla bezpieczeństwa lekowego,
  • sytuacja w konkretnej grupie farmakoterapeutycznej.

Czy seniorzy będą musieli płacić za swoje leki?

Na tym etapie nie ma podstaw, aby seniorzy obawiali się, że od października wszystkie droższe leki nagle przestaną być bezpłatne.

Nie została bowiem jeszcze przedstawiona ostateczna lista konkretnych produktów, które miałyby zostać usunięte z wykazu „S”.

Co ważne, analizowany wariant zakładający redukcję o około 1550 produktów zachowywał wszystkie analizowane substancje czynne.

Dlatego medialne stwierdzenie, że „seniorom zostanie odebranych 1500 leków”, może być mylące.

Zmiany mogą wejść w życie od października

Ministerstwo Zdrowia zapowiada stopniowe wdrażanie nowych zasad od 1 października 2026 roku.

27 sierpnia 2026 roku podpisano zarządzenie dotyczące trybu i sposobu weryfikacji wykazów bezpłatnych leków.

Ostateczny kształt zmian będzie jednak zależał od dalszych analiz i decyzji resortu.

Seniorzy powinni sprawdzać aktualną listę

Najważniejsza informacja dla osób korzystających z programu „Leki 65+” jest taka, że na razie nie ma powodu do samodzielnego odstawiania czy zmieniania przyjmowanych preparatów.

Jeżeli w przyszłości konkretny lek zostanie usunięty z listy bezpłatnych, warto będzie sprawdzić, czy na wykazie nadal znajduje się jego refundowany odpowiednik.

Ewentualną zmianę terapii zawsze należy natomiast uzgodnić z lekarzem lub farmaceutą.

Co może się zmienić?

Najbardziej prawdopodobny kierunek zmian można sprowadzić do jednej zasady: mniej produktów, ale niekoniecznie mniej dostępnych terapii.

Ministerstwo chce ograniczyć sytuacje, w których z pieniędzy publicznych finansowane są droższe preparaty, podczas gdy na rynku dostępne są tańsze produkty z tą samą substancją czynną.

Dla seniorów oznacza to przede wszystkim konieczność uważnego sprawdzania kolejnych wersji listy „S”.

Na razie jednak liczba „1500” powinna być traktowana jako wynik jednego z analizowanych scenariuszy, a nie jako ostateczna liczba leków, które zostaną odebrane seniorom.

Portal FaktyWadowice

Dodaj komentarz

Kliknij aby dodać komentarz