Ginekologia, położnictwo i neonatologia w Wadowicach nie są przeznaczone do likwidacji – zapewnił starosta wadowicki Mirosław Sordyl podczas wtorkowej sesji Rady Gminy w Spytkowicach. Jednocześnie już w czwartek, 24 września, Rada Powiatu Wadowickiego będzie analizować bardzo trudną sytuację finansową ZZOZ. W materiałach na sesję znalazły się konkretne ostrzeżenia dotyczące nierentowności m.in. oddziałów ginekologii, położnictwa oraz noworodków i wcześniaków.
Temat przyszłości wadowickiej porodówki ponownie pojawił się w przestrzeni publicznej. Powodem są przede wszystkim materiały przygotowane na najbliższą sesję Rady Powiatu Wadowickiego oraz zawarte w nich informacje o sytuacji finansowej ZZOZ.
W środę, 22 września, podczas sesji Rady Gminy w Spytkowicach do sprawy odniósł się starosta Mirosław Sordyl. Zaprzeczył, aby powiat przygotowywał się obecnie do likwidacji ginekologii, położnictwa i neonatologii.
„Te oddziały funkcjonują i będą funkcjonować”
Starosta odniósł się do pojawiających się informacji medialnych, według których największym problemem finansowym wadowickiego szpitala są właśnie oddziały ginekologiczno-położnicze i neonatologia.
– Znowu pojawiły się informacje w mediach, nie wiem, kto to pisze, kto to robi, że jest największy problem na ginekologii, położnictwie i neonatologii i że dalej chcemy te oddziały zlikwidować – mówił Mirosław Sordyl.
Następnie złożył jednoznaczną deklarację:
– Chciałbym państwu powiedzieć, że na pewno, dopóki jestem starostą, nie chciałbym się zapisać w kartach jako likwidator tych oddziałów. Te oddziały funkcjonują i będą funkcjonować. Rozmawiamy z panią dyrektor, postaramy się stworzyć nowy plan naprawczy dla tych oddziałów – poinformował starosta.
Sordyl mówił również o zmianach w finansowaniu porodów przez NFZ. Jak przekazał, Fundusz miał zwiększyć o 60 proc. wysokość świadczenia przyznawanego szpitalowi za każdy poród.
Jednocześnie wskazał na podstawowy problem wadowickiej porodówki – niewielką liczbę porodów.
Skąd więc wzięły się obawy o likwidację oddziałów?
Odpowiedź znajduje się w materiałach przygotowanych na czwartkową sesję Rady Powiatu.
24 września radni będą podejmowali uchwałę w sprawie oceny sytuacji ekonomiczno-finansowej ZZOZ w Wadowicach. W porządku obrad znalazł się także projekt uchwały dotyczący pokrycia straty netto ZZOZ za 2025 rok oraz projekt dotyczący umorzenia należności Powiatu Wadowickiego.
Do projektu uchwały dołączono ocenę sytuacji ekonomiczno-finansowej ZZOZ oraz raport dotyczący 2025 roku.
W projekcie uchwały zapisano, że sytuację ekonomiczno-finansową ZZOZ w Wadowicach należy uznać za „bardzo trudną”. Jeszcze mocniej sytuację opisuje analiza audytora: kondycja finansowa szpitala została oceniona jako stan krytyczny, z wysokim ryzykiem dalszego pogorszenia płynności i rosnącą zależnością od finansowania zewnętrznego.
14,3 mln zł straty i ujemny kapitał własny
Według raportu strata netto ZZOZ za 2025 rok wyniosła 14,3 mln zł. Była ona o ponad 11,2 mln zł wyższa od straty zakładanej w planie.
Dokument wskazuje również, że kapitał własny ZZOZ spadł z około -19,1 mln zł do około -33,4 mln zł. Jednocześnie szpital ma problemy z bieżącymi płatnościami i coraz częściej odracza zapłatę dostawcom.
W ocenie audytora ZZOZ uzyskał 18 punktów na 70 możliwych, czyli 25,7 proc. maksymalnej oceny. Sama liczba punktów jest jednak myląca, ponieważ pozostała taka sama jak w poprzednich latach mimo wyraźnego pogorszenia niektórych wskaźników.
Przykładem jest rentowność netto. W 2024 roku wynosiła ona -0,14 proc., a w 2025 roku już -6,73 proc.
Prawie 12 mln zł niezafakturowanych nadwykonań
Raport zwraca również uwagę na problem rozliczeń z NFZ.
Na moment zatwierdzania sprawozdania finansowego ZZOZ nie miał podpisanych aneksów zwiększających finansowanie części nadwykonań. Wartość przychodów nieobjętych fakturowaniem wynosiła 11,912 mln zł.
Z tej kwoty:
- 6,386 mln zł stanowiły nadwykonania w limitach,
- 5,526 mln zł – nadwykonania w ryczałcie.
Autorzy raportu wskazują, że po rozliczeniu tych świadczeń strata szpitala byłaby mniejsza. Jednocześnie brak zapłaty za nadwykonania ograniczał możliwość pokrywania strat oddziałów generujących ujemne wyniki finansowe.
Płynność finansowa szpitala jest bardzo słaba
Problemy widać również w podstawowych wskaźnikach płynności.
Wskaźnik bieżącej płynności ZZOZ za 2025 rok wyniósł 0,37, podczas gdy rok wcześniej było to 0,54. Wskaźnik szybkiej płynności spadł natomiast z 0,48 do 0,33. Oba zostały ocenione na zero punktów.
Wydłużył się również okres regulowania zobowiązań. Wskaźnik rotacji zobowiązań wzrósł z 44 dni w 2024 roku do 57 dni w 2025 roku.
W raporcie wprost wskazano ginekologię i położnictwo
I właśnie tutaj znajduje się najważniejszy kontekst dla obecnych obaw o przyszłość porodówki.
W części dotyczącej prognozy sytuacji finansowej na lata 2026–2028 autorzy raportu wskazują, że jednym z czynników pogarszających wynik finansowy jest brak możliwości utrzymywania nierentownych oddziałów ginekologii i położnictwa oraz noworodków i wcześniaków, których straty nie znajdują pokrycia w wypracowanych przychodach.
Raport wskazuje jednocześnie, że całodobowe zabezpieczenie tych świadczeń generuje wysokie koszty stałe, przede wszystkim związane z personelem medycznym i dyżurami. Autorzy dokumentu zwracają także uwagę na spadek liczby porodów i niewspółmierny – ich zdaniem – poziom finansowania świadczeń przez NFZ w stosunku do kosztów ich realizacji.
To właśnie te zapisy mogą być źródłem obaw o przyszłość oddziałów.
Jest jednak bardzo ważne zastrzeżenie
Raport nie stwierdza, że ginekologia, położnictwo czy neonatologia zostaną zlikwidowane.
Wręcz przeciwnie. W prognozie na lata 2026–2028 zapisano, że została ona przygotowana przy założeniu kontynuacji działalności nierentownych oddziałów, ponieważ wiążąca decyzja o ich likwidacji nie została podjęta, m.in. z uwagi na rekomendacje Rady Powiatu dotyczące dalszego utrzymania oddziałów.
Co więcej, w dalszej części dokumentu przyjęto na lata 2026–2028 utrzymanie działalności ginekologii i położnictwa oraz oddziału noworodków i wcześniaków.
Oznacza to, że materiały finansowe pokazują problem ekonomiczny tych oddziałów, ale same w sobie nie są decyzją o ich likwidacji.
Nowy plan naprawczy dla oddziałów?
To właśnie w tym miejscu szczególnie istotna staje się deklaracja starosty ze Spytkowic.
Mirosław Sordyl zapowiedział przygotowanie nowego planu naprawczego dla ginekologii, położnictwa i neonatologii. Jest to spójne z wnioskami audytora, który wskazuje na konieczność zmniejszenia różnicy między przychodami ze świadczeń a kosztami ich realizacji, m.in. poprzez analizę struktury zatrudnienia, kontraktów, dyżurów i usług zewnętrznych.
Jednocześnie audytor podkreśla, że samo wsparcie finansowe Powiatu nie rozwiąże problemu, jeżeli nie zostanie trwale ograniczona strata operacyjna ZZOZ.
Jutro ważna sesja Rady Powiatu
Czwartkowa sesja może więc przynieść ważne informacje dotyczące przyszłości wadowickiego szpitala.
Radni nie będą jednak podejmować – przynajmniej w punkcie dotyczącym oceny sytuacji finansowej – uchwały o likwidacji porodówki. Będą natomiast oceniać dokument pokazujący bardzo trudną kondycję finansową ZZOZ oraz rozpatrywać kwestie związane z pokryciem ubiegłorocznej straty i zobowiązaniami wobec Powiatu.
Z jednej strony mamy więc jednoznaczną deklarację starosty, że ginekologia, położnictwo i neonatologia mają funkcjonować. Z drugiej – oficjalny raport finansowy wskazuje, że właśnie te oddziały generują straty i stanowią jeden z problemów, które trzeba rozwiązać w ramach działań naprawczych.
Najważniejszym pytaniem nie jest więc dziś wyłącznie to, czy porodówka zostanie zamknięta. Kluczowe będzie to, jaki plan naprawczy zostanie przygotowany i czy pozwoli utrzymać oddziały przy jednoczesnym ograniczeniu strat ZZOZ.
Co dokładnie będzie można sprawdzić po sesji?
Podczas czwartkowych obrad warto zwrócić uwagę przede wszystkim na:
- stanowisko radnych wobec oceny sytuacji ekonomiczno-finansowej ZZOZ,
- dyskusję o stracie 14,3 mln zł za 2025 rok,
- decyzję dotyczącą jej pokrycia,
- informacje o zadłużeniu i płynności szpitala,
- stanowisko Zarządu Powiatu wobec nierentownych oddziałów,
- szczegóły zapowiadanego przez starostę nowego planu naprawczego,
- informacje o aktualnej liczbie porodów i finansowaniu świadczeń przez NFZ.
Dopiero po tej dyskusji będzie można dokładniej ocenić, w jaki sposób władze powiatu zamierzają pogodzić utrzymanie ginekologii, położnictwa i neonatologii z koniecznością wyprowadzenia ZZOZ z bardzo trudnej sytuacji finansowej.







Dodaj komentarz