W środę po godzinie 9-ej dyżurny Komendy Policji został powiadomiony, że kierowca czarnego suv-a, na przejściu dla pieszych potrącił kobietę i odjechał z miejsca zdarzenia.
Świadkowie zatrzymali się, wezwali pogotowie oraz udzielili pierwszej pomocy kobiecie, która leżała na chodniku. To oni również opisali sprawcę potrącenia jako kierowcę czarnego suv-a, który przejechał po wysepce i uciekł. Na miejscu pojawili się ratownicy medyczni, którzy zabrali poszkodowaną do szpitala – kobieta uskarżała się na ból.
Policjanci ruchu drogowego ustalali okoliczności zdarzenia, zabezpieczyli okoliczny monitoring i ustalili markę i numer rejestracyjny pojazdu sprawcy tj. czarnego jeepa Zatrzymanie osoby odpowiedzialnej za potrącenie było już tylko kwestią czasu.
Tymczasem po godzinie 13-ej dyżurny otrzymał informację o kolizji drogowej, podczas której kierowca nie dostosował prędkości do panujących warunków drogowych i uderzył w ogrodzenie posesji. Jak się okazało, mężczyzna jechał czarnym jeepem, którego numer rejestracyjny odpowiadał pojazdowi, jakim sprawca uciekł ze zdarzenia na rondzie. Okazał się nim 73-letni mężczyzna, który był trzeźwy.
Za niedostosowanie prędkości do warunków drogowych policjanci ukarali go mandatem karnym. W trakcie rozmowy kierowa jeepa przyznał się do potrącenia pieszej, jednak nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, dlaczego odjechał z miejsca wypadku. Za potrącenie pieszej czeka go sprawa w sądzie. Tymczasem policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Poszkodowana kobieta wyszła ze szpitala – nie odniosła poważniejszych obrażeń.






Dodaj komentarz