Tragiczny wypadek wydarzył się w nocy z poniedziałku na wtorek w Skawie w powiecie nowotarskim. 22-letni kierowca Forda Transita stracił panowanie nad samochodem i uderzył w bariery energochłonne. Pomimo reanimacji i wysiłku ratowników jego życia nie udało się uratować.
Do tragicznego zdarzenia doszło 15 września 2026 roku około godziny 1:40 w Skawie. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, kierujący samochodem dostawczym Ford Transit 22-letni mieszkaniec Krakowa poruszał się zjazdem z drogi krajowej nr 7 w kierunku Zakopanego.

Z nieustalonych dotąd przyczyn mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem. Samochód uderzył w bariery energochłonne.
Świadkowie rozpoczęli reanimację
Po wypadku świadkowie natychmiast ruszyli kierowcy na pomoc. Podjęli reanimację 22-latka, który doznał bardzo ciężkich obrażeń.
Mężczyzna został następnie przewieziony do szpitala. Niestety, pomimo podjętych działań ratunkowych, jego życia nie udało się uratować.
Policja wyjaśnia przyczyny tragedii
Na miejscu pracowali funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu. Policjanci zabezpieczyli ślady i prowadzą czynności mające wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia.
Na tym etapie nie wiadomo, dlaczego kierowca stracił panowanie nad Fordem. Policja nie przesądza również, czy wpływ na wypadek miała prędkość, stan nawierzchni lub inne czynniki.

Samochód został zabezpieczony i będzie poddany dalszym badaniom przez biegłego z zakresu rekonstrukcji zdarzeń drogowych. Jego opinia może pomóc w ustaleniu szczegółowych okoliczności wypadku.
Policja apeluje do kierowców
Policjanci po raz kolejny przypominają o konieczności zachowania szczególnej ostrożności na drogach. Prędkość powinna być dostosowana nie tylko do obowiązujących ograniczeń, ale również do warunków panujących na drodze.
Znaczenie mają m.in. stan nawierzchni, pogoda, widoczność oraz kondycja kierowcy. Szczególnie podczas nocnej jazdy ważna jest koncentracja i odpowiedni wypoczynek przed podróżą.
Dokładne okoliczności i przyczyny śmiertelnego wypadku w Skawie są nadal wyjaśniane.
FOTO: Policja Nowy Targ







Dodaj komentarz