Dwie uczennice związane z wadowickim „Wadowitą” zostały docenione w ogólnopolskim konkursie literackim „LIPA” w Bielsku-Białej. Ola Piontek zdobyła pierwszą nagrodę za opowiadanie „Przy jednym stole”, a Karolina Pasieka otrzymała wyróżnienie za tekst „Szare pióra”. Jury zwróciło uwagę na umiejętność młodych autorek do przekładania własnych doświadczeń i obserwacji na poruszającą literaturę.
Pierwsza nagroda za opowiadanie „Przy jednym stole”
Uroczyste rozstrzygnięcie konkursu odbyło się 23 października w Bielsku-Białej. Ola Piontek, która napisała nagrodzony tekst jeszcze jako uczennica czwartej klasy, zgłosiła go w kwietniu do reaktywowanego po rocznej przerwie ogólnopolskiego konkursu literackiego „LIPA”. Tegoroczną edycję zorganizowano pod auspicjami Książnicy Beskidzkiej.
Jej opowiadanie „Przy jednym stole” zdobyło pierwszą nagrodę w kategorii prozy szkół ponadpodstawowych. W tej samej kategorii wyróżnienie otrzymała Karolina Pasieka, aktualna uczennica „Wadowity”, autorka opowiadania „Szare pióra”.
Obie młode twórczynie reprezentowały środowisko związane z wadowicką szkołą, a ich sukcesy potwierdziły, że lokalni uczniowie potrafią skutecznie rywalizować z autorami z całej Polski.
Jury doceniło autentyczność i wrażliwość autorek
Na szczególną uwagę zasługuje komentarz Juliusza Wątroby, członka jury, znanego poety, prozaika i felietonisty. Prace wadowickich laureatek określił mianem „życiopisania”.
To określenie odnosi się do umiejętności przetwarzania osobistych doświadczeń i uważnych obserwacji w opowieści, które angażują czytelnika i skłaniają go do refleksji. W przypadku młodych autorek istotne jest nie tylko samo posługiwanie się słowem, ale również podejmowanie tematów, które nie pozostawiają odbiorcy obojętnym.
„Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się zasięg internetu”
Dla uczestników konkursu październikowe spotkanie w Bielsku-Białej było okazją nie tylko do odebrania nagród, ale również do kontaktu z twórczością młodych ludzi z różnych części kraju.
Henryk Odrozek, polonista z „Wadowity”, opiekun redakcji „Peryskopu” i kółka humanistycznego, podkreśla, że takie wydarzenia mają szczególną wartość w czasach zdominowanych przez komercyjną popkulturę i internet.
– Coroczny nasz październikowy wyjazd na rozstrzygnięcie „LIPY” to w dobie dominacji komercyjnej popkultury coraz rzadsza okazja do obcowania ze sztuką „naturalną”, wypływającą z potrzeby serca i umysłu młodych ludzi z całej Polski – mówi Henryk Odrozek.
Jak dodaje, podczas rozmów towarzyszących wydarzeniu jeden z jurorów sformułował myśl, która szczególnie zapadła mu w pamięć: „życie zaczyna się tam, gdzie kończy się zasięg internetu”.
Nowa formuła konkursu, większa stawka
Tegoroczna edycja „LIPY” różniła się od wcześniejszych. Po raz pierwszy zastosowano formułę konkursową, w której w kategoriach prozy i poezji przyznano po trzy nagrody główne oraz kilka wyróżnień.
Według relacji Henryka Odrozka w końcowej laudacji jury podkreślono, że poziom nadesłanej prozy był w tym roku zdecydowanie wyższy niż poezji. Tym bardziej cieszy pierwsze miejsce Oli Piontek, która znalazła się w gronie najwyżej ocenionych uczestników ogólnopolskiego przeglądu.
Opiekun młodych twórców zwraca również uwagę, że sukcesy jego podopiecznych nie są jednorazowym wydarzeniem.
– To cieszy tym bardziej, że właściwie co roku moi podopieczni zostają i w tym Przeglądzie, i w innych konkursach ogólnopolskich i małopolskich dostrzeżeni i nagrodzeni – podkreśla Henryk Odrozek.
Nagrody dla Oli Piontek i Karoliny Pasieki to powód do dumy dla szkolnego środowiska, a zarazem dowód na to, że młodzi ludzie wciąż mają potrzebę opowiadania o świecie własnym głosem. Ich teksty zostały zauważone w ogólnopolskiej rywalizacji, a wrażliwość i umiejętność literackiego przetwarzania doświadczeń znalazły uznanie jury.






Dodaj komentarz