48-letni mieszkaniec Zatora jest podejrzewany o spowodowanie kolizji drogowej, prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości oraz znieważenie interweniujących policjantów. Mężczyzna uszkodził znak drogowy przy ulicy Szpitalnej w Oświęcimiu, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Funkcjonariusze szybko ustalili, gdzie się ukrył.
Kolizja przy ulicy Szpitalnej w Oświęcimiu
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 1 listopada, tuż po godzinie 20. Operator numeru alarmowego 112 otrzymał zgłoszenie od świadka, który poinformował o kierowcy samochodu uszkadzającym znak drogowy przy ulicy Szpitalnej w Oświęcimiu.
Z relacji zgłaszającego wynikało, że po kolizji kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia i wszedł do jednego z pobliskich bloków.
Na miejsce skierowano kilka policyjnych patroli. Funkcjonariusze szybko ustalili, w którym mieszkaniu przebywa mężczyzna podejrzewany o spowodowanie kolizji.
Nie chciał otworzyć drzwi. Interweniowała straż pożarna
Mężczyzna nie zamierzał współpracować z policjantami. Jak wynika z informacji przekazanych przez funkcjonariuszy, przez drzwi wulgarnie odnosił się do mundurowych i ich znieważał, jednocześnie odmawiając otwarcia mieszkania.
Policjanci wezwali na miejsce straż pożarną. Gdy poinformowali mężczyznę, że w razie potrzeby drzwi zostaną otwarte siłowo, zdecydował się je otworzyć.
Wówczas funkcjonariusze ustalili jego tożsamość. Był to 48-letni mieszkaniec Zatora.
Odmówił badania alkomatem. Pobrano mu krew
Podczas interwencji policjanci wyczuli od mężczyzny woń alkoholu. 48-latek trzykrotnie odmówił poddania się badaniu stanu trzeźwości przy użyciu urządzenia do pomiaru zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu.
W związku z tym pobrano mu krew do badań laboratoryjnych. Wyniki ekspertyzy mają pozwolić na określenie przybliżonego czasu spożycia alkoholu i ustalenie, czy mężczyzna znajdował się pod jego wpływem w chwili zdarzenia.
Sprawa będzie miała dalszy ciąg. Odpowiedzialność 48-latka zależeć będzie od ustaleń postępowania i zgromadzonego materiału dowodowego.






Dodaj komentarz