Dzisiaj, 9 stycznia br. słowaccy ratownicy odnaleźli trójkę polskich turystów – taterników, którzy w piątek wybrali się na Gerlach. Niestety, cała trójka nie dawała oznak życia.
W niedzielę rano, 9 stycznia br. wznowiono poszukiwania trzech Polaków, którzy zaginęli w piątek w słowackich tatrach. W piątek, 7 stycznia br. rano trzej turyści: Adam Wnęczak i Aleksander Kowalczyk z gminy Andrychów oraz pochodzący z Andrychowa przewodnik górski Michał Kruczała wyruszyli w Tarty, z zamiarem wejścia na znajdujący się po słowackiej stronie szczyt Gerlach. Ostatni kontakt telefoniczny z grupą był w piątek przed południem. Od godzin południowych kontakt z trójką taterników się urwał. Gdy do północy nie wrócili z wyprawy, ich kolega zawiadomił centralę Horskiej Zachrannej Sluzby na Słowacji. Wszczęto poszukiwania, które były prowadzone, jednak bez skutku. W sobotę, godzinach popołudniowych poszukiwania przerwano, a akcję wznowiono w niedzielę rano.
Czytaj ► Zaginęli w słowackich Tatrach
Ratownicy intensywnie przeszukiwali wszelkimi dostępnymi środkami, wykorzystując wskazanie lokalizacyjne telefonu komórkowego. Przeszukiwanie prowadozne było z powietrza przy pomocy śmigłowców, przeszukiwanie z ratownikami HZS na ziemi oraz przy pomocy drona. W poszukiwaniach pomogli również polscy ratownicy górscy z TOPR, którzy wykorzystali urządzenie do poszukiwania sygnału mobilnego w terenie, gdyż telefony komórkowe były nadal aktywne.
– Polski przewodnik górski UIMLA prawdopodobnie negocjował z dwoma klientami, którzy zamierzali wejść na Gerlachovský štít, więc ratownicy skupili się na miejscowościach Batizovská i Velická Próba. W godzinach lunchu ratownicy znaleźli pod południową ścianą Kotłowego Szczytu trzy ciała, niestety bez śladów życia – informuje Horska Zachranna Sluzba.
Obecnie prowadzone są czynności związane ze sprowadzeniem ciał do Starego Smokowca. Przyczyny tragicznego wypadku będą przedmiotem dalszych badań.
Źródło: Horska Zachranna Sluzba.






Dodaj komentarz